W kwietniu próbowałem wpłacić sporą kwotę na swoje konto Degiro, ale przelew do dziś nie został zaksięgowany. Po wielu mailach i telefonach w końcu dowiedziałem się, że Degiro mniej więcej w tym samym czasie zmienił bank z Deutsche Bank na Citi, co opóźniło realizację wpłaty. Po kolejnych tygodniach przepychanek (wpłata wciąż niezaksięgowana) dostałem odpowiedź, że kwota została zwrócona, ale z jakiegoś powodu Degiro/Citi przelał ją na losowe konto zbiorcze w moim banku. Musiałem się kontaktować z moim bankiem, żeby się dowiedzieć, że nie mają pojęcia co to za konto i nie widzą żadnego zwrotu. Po kolejnych tygodniach dzwonienia (Degiro w tym momencie przestało odpisywać na maile), moja sprawa wciąż jest nierozwiązana; w ostatniej rozmowie zasugerowano mi, żebym sam znalazł kogoś w swoim banku kto mógłby się skontaktować z Degiro i zbadać sprawę. DEGIRO: DLACZEGO WYSŁALIŚCIE PIENIĄDZE NA PRZYPADKOWE KONTO, O KTÓRYM SAMI NIE MACIE POJĘCIA, I DLACZEGO DO CHOLERY OCZEKUJECIE OD KLIENTA, ŻE ZNAJDZIE KOGOŚ W DUŻYM GLOBALNYM BANKU KTO POSPRZĄTA WASZ BAŁAGAN? - TO JEST TRANSAKCJA B2B... Fatalna i skrajnie niekompetentna, nieprofesjonalna komunikacja, a o ich zdolnościach rozwiązywania problemów nawet nie ma co wspominać. Minęły dwa miesiące i sprawa wciąż jest otwarta --- nikomu nie polecam i na pewno nigdy więcej z nich nie skorzystam!!!!