Zainwestowałem w EstateGuru w 2021 roku, chcąc zdywersyfikować portfel i wspierać projekty nieruchomościowe. Na początku wyglądało to obiecująco, ale z czasem wiele projektów upadło albo utknęło w martwym punkcie. Ponad cztery lata później wciąż mam zablokowane około 4000 € bez jakiejkolwiek jasnej daty odzyskania.
Ale to nawet nie jest najgorszy problem. Platforma nalicza wygórowane opłaty nawet wtedy, gdy użytkownik nie ma żadnej kontroli nad swoim saldem. Podczas gdy projekty pozostają nierozwiązane, moje saldo wynosi 0 €. Kiedy jednak odzyskana zostaje jakaś niewielka kwota – na przykład 300 € – i nie zaloguję się natychmiast żeby ją wypłacić, EstateGuru pobiera 50 € miesięcznie tylko za posiadanie tego salda. Po kilku miesiącach te 300 € skurczyło się do 150 €, a ja nie miałem o tym pojęcia. Totalny absurd.
A kiedy w końcu chcesz wypłacić własne pieniądze, pobierają 3 € za przelew. Innymi słowy: kasują za inwestowanie, kasują za czekanie, kasują za odzyskanie pieniędzy i kasują ponownie za ich wypłatę. W świecie gdzie przelewy bankowe są praktycznie darmowe, taka polityka jest nie do obrony.
Najgorsze jest ich podejście: "nic nie możemy zrobić". Taka postawa to kompletny brak szacunku wobec inwestorów, którzy już ponoszą ryzyko upadku projektów, a do tego są karani absurdalnymi opłatami.
Gdybym kiedykolwiek rozważał ponowne korzystanie z EstateGuru, te praktyki czynią to absolutnie niemożliwym. Nie mogę nikomu polecić tej platformy. Ich struktura opłat jest wyzyskująca, nie dbają o swoich inwestorów i karają tych, którzy i tak stracili najwięcej.
--------------------------------------------------
🆕 AKTUALIZACJA po odpowiedzi firmy:
Dziękuję za odpowiedź, ale nic ona nie zmienia w moim doświadczeniu jako poszkodowanego inwestora. Czy problematyczne pożyczki to "stare sprawy" czy nie, jest dla mnie bez znaczenia – to moje inwestycje i są zablokowane od lat bez konkretnego rozwiązania. Pieniądze, które ostatecznie odzyskuję, przychodzą w małych kwotach, a w momencie gdy trafią na saldo, natychmiast jestem narażony na wysokie opłaty – 50 € za brak aktywności lub 3 € za wypłatę. W praktyce oznacza to, że nie tylko nie odzyskuję pełnej inwestycji, ale to co udaje się odzyskać, jest stopniowo pożerane przez opłaty.
Dla inwestorów utknięte w długoterminowych niespłacanych pożyczkach, minimum co EstateGuru powinno zrobić to zwolnić te konta z kar, biorąc pod uwagę że to nie my zdecydowaliśmy zostawić saldo bezczynnie – platforma uniemożliwiła reinwestowanie z powodu nierozwiązanych projektów. Między utratą kapitału, latami oczekiwania, inflacją, kosztem alternatywnym i dodatkowymi opłatami, końcowy rezultat to finansowa katastrofa.
Dlatego właśnie nie polecam EstateGuru nikomu, kto chce mądrze inwestować. Prosty zdywersyfikowany ETF zapewnia znacznie lepsze i bezpieczniejsze długoterminowe zwroty niż to, czego doświadczyłem na tej platformie.